POLITYKA

Sobota, 25 listopada 2017

Polityka - nr 31 (2716) z dnia 2009-08-01; s. 74-75

Świat

Teodor Ptach

Prezent dla Jezusa

Barack Obama obiecał Benedyktowi XVI, że zadba o zmniejszenie liczby zabiegów przerywania ciąży w USA. O to samo walczą antyaborcyjni terroryści.

Niedziela, 31 maja, godzina 10. Kościół Ewangelicko-Luterański w Wichita w stanie Kansas. Na schodach do świątyni stoi doktor George Tiller, słynny miejscowy ginekolog. Wszyscy wiedzą, że zajmuje się przeprowadzaniem zabiegów przerywania ciąży. I nic w tym wyjątkowego ani w Kansas, ani całej Ameryce. Od 1973 r. aborcja jest w USA całkowicie legalna. Tiller ma służyć do nabożeństwa, czeka na ostatnich wiernych. Nagle słyszy ostry dźwięk, jakby pękł duży balon. Wystraszeni uczestnicy nabożeństwa wybiegają z kościoła.

Tiller leży na schodach z raną postrzałową głowy, nie żyje. Kilka osób widziało, jak do lekarza podszedł mężczyzna w średnim wieku i strzelił z bliskiej odległości, po czym uciekł. Trzy godziny później 200 km od Wichity policja zatrzymuje mordercę, fanatycznego przeciwnika aborcji Scotta Roedera. Ameryka jest w szoku. To pierwsze od 11 lat zabójstwo lekarza zajmującego się zabiegami przerywania ciąży.

Do zabójstwa Tillera udanych zamachów na kliniki aborcyjne było w Stanach pięć, wszystkie w latach 90. 10 marca 1993 r. w Pensacola na Florydzie zastrzelono doktora Davida Gunna. Organizacja Operation Rescue, nawołująca do przemocy przeciwko przerywającym ciąże lekarzom, rozwiesiła w mieście plakaty z podobizną Gunna, opatrzone komentarzem: „Poszukiwany żywy lub martwy”. Za spust pociągnął w końcu niejaki Michael F. Griffin. Wymarzonych dolarów z kowbojskiego ogłoszenia nie dostał, za to na resztę życia trafił do więzienia.

Ponad rok później w tym samym florydzkim miasteczku przed kliniką ginekologiczną zastrzelono doktora Johna Brittona i jego ochroniarza Jamesa Barretta. Zbrodni dokonał Paul Jennings Hill, niegdyś pastor Kościoła Prezbiteriańskiego, ekskomunikowany za podżeganie w telewizyjnych kazaniach do zabijania lekarzy przerywających ciąże. Hill został skazany na śmierć. W 2003 r. wykonano na nim wyrok, była to jedyna jak dotychczas egzekucja sprawcy podobnej zbrodni. Także w 1994 r. w zamachu na klinikę w Brooklynie w Massachusetts zginęły dwie recepcjonistki. Sprawca, John Salvi, popełnił samobójstwo w więzieniu.

Dwóch ostatnich zbrodni dokonano w 1998 r. W Amherst w stanie Nowy Jork zastrzelono doktora Barnetta Slepiana. W Birmingham w Alabamie od wybuchu bomby podłożonej pod przychodnią zginął ochroniarz. Za zabójstwem stał Eric Robert Rudolph, ten sam, który dokonał zamachu podczas olimpiady w Atlancie. Do tego dochodzą niezliczone próby zabójstw, eksplozje, podpalenia, a nawet rozsyłanie listów z wąglikiem. Najbardziej osobliwie tłumaczyła się grupka młodzieży, która 25 grudnia 1984 r. podłożyła bombę pod inną kliniką, w Pensacola: To był taki skromny prezent od nas na urodziny Jezusa.

Skąd się biorą ludzie, którzy tak zaciekle walczą z aborcją?Trudno znaleźć dla wszystkich wspólny mianownik, ale to często radykalni działacze religijni. Idą do walki z Bogiem na ustach – uważa Stanley Buchanann, politolog i prawnik ze Stanowego Uniwersytetu w Indianie. Rzeczywiście, jedną z głównych organizacji nawołujących do przemocy przeciwko personelowi medycznemu jest Armia Boga. Nie ma wyrazistego przywództwa, a jej struktura opiera się na rozproszonych po całych Stanach komórkach.

W Chesapeake w Wirginii mieszka Donald Spitz, aktywista i wydawca, wedle niektórych źródeł duchowny, a przy okazji opiekun strony internetowej Armii. Jego współpracownicy bronią dojścia do szefa jak Cerber Hadesu. Są przekonani – pewnie nie bez racji – że media szukają do niego dostępu, bo chcą go wyszydzić i poddać osądowi, a przecież, jak sami mówią, większość Amerykanów to bezbożnicy tolerujący masowe morderstwa nienarodzonych.

Po niezliczonych zapewnieniach, że chodzi tylko o krótką rozmowę, Spitz podnosi wreszcie słuchawkę. I od razu przejmuje inicjatywę w rozmowie. – Ile dzieci zabił George Tiller w ciągu ostatniego miesiąca, no ile? Dzięki odważnej akcji naszego bohatera Scotta Roedera ani jednego! – krzyczy, dając do zrozumienia, że na Tillerze po prostu wykonano wyrok za zbrodnie, jakich się dopuścił, a dzięki egzekucji udało się uratować tysiące istnień. I jak z automatu recytuje Psalm 55,16: „Niechaj śmierć na nich spadnie, niechaj żywcem zstąpią do piekła, bo w ich mieszkaniach jest wśród nich nikczemność!”.

Odsyła też do oficjalnych komunikatów Armii Boga w sprawie zabójstw dokonanych na lekarzach, także niby legitymizowanych przez cytaty z Pisma Świętego, w których Armia rozgrzesza swoich członków i namawia do stawiania im pomników. Pierwszym męczennikiem sprawy jest dla nich Paul Hill, stracony sześć lat temu za zabójstwa w Pensacola. Kolejną – odsiadująca wyrok 11 lat więzienia Shelley Shannon. Za kraty trafiła, bo próbowała zamordować... George’a Tillera. Było to w 1993 r., ginekolog został wówczas postrzelony w obie ręce.

Większość organizacji zwalczających aborcję trzyma się jak ...

[pełna treść dostępna dla abonentów Polityki Cyfrowej]