POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 50 (3140) z dnia 2017-12-13; s. 102

Felietony / Passent

Daniel Passent

Prezes i Naczelnik

W początku grudnia prezydent Duda wygłosił orędzie inaugurujące obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości oraz 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego. Przemówienie minęło bez szerszego echa, gdyż partia rządząca – z walnym udziałem prezydenta – zajęta była dobijaniem niezawisłości sądownictwa. Nie czas wspominać Marszałka czy Witosa, kiedy prezydent i prezes szyją ciasny gorsecik naszej demokracji. (Ciekawe, jak oni będą wspominani za sto lat?). A wszystko to zręcznie przykryte ślimaczą rekonstrukcją, czyli trwającą miesiącami zamianą PP. Szydło na Morawieckiego. Beata Szydło wykazywała zero samodzielności, była bezwzględną wykonawczynią linii Kaczyńskiego. Kpiła w żywe oczy, na przykład w Parlamencie Europejskim, kiedy zapewniała, że rządy prawa w Polsce nie są zagrożone. Miała znaczne poparcie, bo dała 500 zł i dla wielu jest swojska, nasza, prowincjonalna, taka jak oni. Szkoda tylko, że grillowanie ministrów trwało ponad dwa miesiące (i nadal trwa), a „nasza Beatka” została niepotrzebnie sponiewierana, choć tak bardzo starała się odgadnąć każdą myśl prezesa. „Za ...