POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 31 (3171) z dnia 2018-08-01; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Świat

Prezydenci obcinają

Nowy prezydent Meksyku Andrés Manuel López Obrador zaczyna urzędowanie od rewolucji w płacach. Żaden urzędnik publiczny nie będzie mógł zarabiać więcej niż głowa państwa, a on sam właśnie obniżył sobie pensję o 60 proc. i wyjaśnił, że nie tnie bardziej tylko dlatego, żeby nie zniechęcać menedżerów z sektora prywatnego, którzy przechodzą właśnie do rządu.

W Meksyku, którego prezydentem był do tej pory lubujący się w luksusie i zamieszany w afery korupcyjne Enrique Peńa Nieto, takie postępowanie budzi sensację, ale dla innych Latynosów nie jest to żadna nowość. Na kontynencie swoje pensje obniżali w ostatnich latach Evo Morales w Boliwii, Dilma Rousseff w Brazylii czy José Mujica w Urugwaju (ten ostatni zrezygnował też z mieszkania w pałacu prezydenckim na rzecz własnego domku na wsi, do pracy dojeżdżał starym garbusem). Wszyscy wymienieni są mocno lewicowi, więc taka postawa jest zgodna z ich poglądami, nie brak jednak opinii, że obniż...