POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 25 (3064) z dnia 2016-06-15; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Prezydencie pokaż dyplom

Internauci domagają się, by prezydent Recep Tayyip Erdoğan pokazał dyplom. Turecki przywódca zawsze twierdził, że studiował administrację biznesu na Uniwersytecie Marmara i w 1981 r. obronił na tym kierunku magisterium. Ale krytycy polityka odkryli, że wydział, którego był rzekomo studentem, nigdy nie istniał, a uczelnia utworzyła podobnie nazywającą się jednostkę dopiero rok po oficjalnej dacie obrony Erdoğana.

Sprawa jest wagi państwowej, bo lokalne prawo wymaga od kandydatów na prezydenta, by legitymowali się wyższym wykształceniem – przeciwnicy obecnie sprawującego tę funkcję przypominają, że podczas wyborów w 2014 r. archiwa Uniwersytetu Marmara były zamknięte i nie można było wówczas sprawdzić, czy Erdoğan spełnia ten warunek. Teraz są już otwarte, ale podobno nie ma w nich rzeczonego dyplomu. W tureckim internecie rządzi więc teraz hasztag #YaDiplomaYaİstifa (#AlboDyplomAlboDymisja), choć konstytucjonaliści nie są zgodni co do tego, czy wybrany już prezydent faktycznie musiałby ustępować ze stanowiska, gdyby okazało się, że tak naprawdę nie ma wyższego wykształcenia. Tymczasem sam Erdoğan wirtualne zamieszanie ...