POLITYKA

Sobota, 17 sierpnia 2019

Polityka - nr 12 (2496) z dnia 2005-03-26; s. 22-23

Komentarze / Aferzyści przed komisją

Janina Paradowska

Prima aprilis i śmigus-dyngus

W polskiej polityce pojawili się nowi aktorzy. Nie należą do żadnych partii, nie zajmują się polityką zawodowo, przeważnie przebywają w aresztach lub na wolności za wysokimi kaucjami, czasem ścigani są listami gończymi – Wieczerzak, Dochnal, Jamroży, Czyżewski... Oprócz marnej sytuacji procesowej łączy ich to, że znakomicie odczytują polityczny klimat.

Do niedawna uchodzili za przestępców; ale komisje śledcze zmieniły oskarżonych w oskarżycieli. Najbardziej wiarygodni są ci, którzy mogą coś powiedzieć o prezydencie i prezydentowej i tworzonych przez nich układach. Nieco mniej cenione są opowieści o politykach niższych szczebli, generalnie jednak im więcej nazwisk, tym lepiej.

W tym rankingu prowadzi zdecydowanie Marek Dochnal, zwany również Markiem D. Trzeba przyznać, że na lidera wyjątkowo się nadaje. Młody, przystojny, jeszcze niedawno był bohaterem kolorowych magazynów, które w zachwycie prezentowały go wraz z równie piękną żoną we wnętrzach ociekających pieniędzmi, choć niekoniecznie dobrym smakiem; amator sportu tak wytwornego jak polo, ulubionej rozrywki królewskich dworów. Na dodatek posiadacz wspólnego zdjęcia z królową brytyjską. Czy można się dziwić, że prezydent Kwaśniewski i jego żona zechcieli się sfotografować z Dochnalem? Nawet pani prezydent Irlandii nie odmówiła wspólnej fotografii. Dochnal dziś na przesłuchania przed komisją śledczą do sprawy tzw. afery Orlenu doprowadzany jest co prawda z aresztu w&...