POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 45 (3185) z dnia 2018-11-07; s. 97

Felietony / Tym

Stanisław Tym

Próba wody

Na ulicy Książęcej w Warszawie wpadłem na Jana Himilsbacha. – Czy ty wiesz – zaczął – że jeden nasz sportowiec pojechał gdzieś z reprezentacją i tam młotem, a może dyskiem tak przyrąbał, że zajął jedenaste miejsce? Zaśmiałem się: – Jasiu, przyrąbał? Jedenaste? Co to za sukces? – Żaden – odpowiedział – ale napić się możemy. Poza tym jutro kończę pięć dych. Masz, zobacz. I wyciągnął dowód osobisty z wpisaną datą urodzenia: 31 listopada 1931 r.

Przypomniałem sobie to spotkanie, bo w kalendarzu sejmowym na 2018 r., wydanym przez marszałka Kuchcińskiego i jego kancelarię, też jest 31 listopada, ale za to grudzień kończy się na 30. Nie ma sylwestra. Może będzie na Trzech Króli, a Objawienie Pańskie przeniesie się na Wielkanoc. Pod panowaniem PiS nawet stulecie niepodległości da się obchodzić co dzień przez kilka lat. Co to za fatyga wpaść w południe na pl. Piłsudskiego (może zmienią nazwę), odśpiewać pierwszą zwrotkę i z panem Andrzejem przełamać się konstytucją?

Jedno jest pewne. Po wyborach samorzą...