POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 6 (2591) z dnia 2007-02-10; s. 44-46

Rynek

Urszula Szyperska

Problemów od metra

Od początku roku czynsze zostały w praktyce ostatecznie uwolnione. Budzi to grozę wśród lokatorów pół miliona mieszkań w prywatnych czynszówkach. Spać spokojnie mogą za to lokatorzy komunalni: gminy podnoszą czynsze rzadko i niechętnie.

Ryszard Kich, lokator kamienicy na krakowskim Kazimierzu, ma powody do zadowolenia z niespiesznego działania sądów. To głównie dzięki ich powolności nie zapadł jeszcze wyrok eksmisji, o którą od kilku lat zabiega właściciel kamienicy. Kich, emerytowany pracownik naukowy, nie płaci czynszu, jakiego domaga się właściciel domu – 1,7 tys. zł miesięcznie. Nie wystarczyłaby na to cała emerytura. – Próbowałem negocjować wysokość czynszu albo zamianę mieszkania na mniejsze – twierdzi lokator. – Właściciel powiedział, żebym zwrócił się do opieki społecznej.

Krakowski Urząd Miasta rejestruje podwyżki czynszów, zgłaszane przez lokatorów prywatnych kamienic (w innych miastach informacje takie zbiera się sporadycznie). Zwykle stawki są znacznie niższe od rynkowych, szacowanych w Krakowie średnio na 20–25 zł za metr, a na drogim Starym Mieście na 30–40 zł. Ale w lokatorskich zgłoszeniach pojawiają się też czynsze zaporowe, z założenia nie do przyjęcia. W takich przypadkach nie chodzi o to, żeby lokator płacił. Ma zmięknąć, nie wytrzymać obciążeń i ...