POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 6 (3147) z dnia 2018-02-07; s. 36-37

Społeczeństwo

Piotr Pytlakowski

Proces

W ciężarówce polskiego kierowcy greccy policjanci znaleźli 17 Afgańczyków. Sąd uznał, że Polak uczestniczył w przemycie ludzi i skazał go na 58 lat więzienia. To nie pomyłka – pięćdziesiąt osiem lat!

Tomasz, lat 47, mieszkaniec Łodzi, jest zawodowym kierowcą od 11 lat. Pracuje w polskim oddziale holenderskiej firmy HZ Transport. Sześć lat temu jechał chłodnią z cateringiem dla statku wycieczkowego czekającego w greckim porcie. To była jego pierwsza grecka trasa. Nie znał tego kraju, ale słyszał od kolegów, żeby uważać na uchodźców, bo ci korzystają z każdej okazji, aby dostać się do wnętrza ciężarówek i kontynuować swój exodus. Celem są bogate kraje europejskie, najchętniej Niemcy. – Mamy satelitarne łącza z centralą firmy – opowiada Tomasz. – Dostałem na satelicie zlecenie: jak się rozładujesz, to jedź do Elefsina po winogrona.

Miał je dostarczyć do odbiorcy w pobliżu Polski. Najpierw promem z Patras do włoskiej Ancony, a dalej autostradami do punktu docelowego w Niemczech. Ale w Patras nie było już biletów na prom. Pojechał więc w stronę Pireusu, a potem zawrócił, bo menedżer z firmy przekazał wiadomość, że na promie zwolniło się miejsce i może uda mu się ...