POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 10 (2746) z dnia 2010-03-06; s. 90-91

Świat

Anna Tyszecka

Profil sprawcy

Współcześni młodzi Werterzy siadają do komputerów i podają miejsce i termin rozprawy ze światem.

Dramat rozegrał się 18 lutego w Ludwigshafen w Nadrenii-Palatynacie. Były uczeń Florian K. postanowił wyrównać rzekome krzywdy i uzbrojony w nóż, pistolet hukowy i ognie bengalskie zjawił się w swojej dawnej zawodówce, której progi opuścił sześć lat temu. W szkolnych warsztatach odnalazł nielubianego nauczyciela i go zaatakował. Ugodzony w serce 58-latek zmarł na miejscu. Morderca pobiegł do głównego budynku szkoły, odnalazł tam dyrektora i wycelował do niego z broni hukowej. Pedagogowi udało się uciec.

Florian odpalił ognie bengalskie – policja przypuszcza, że wybuchy i dym miały wywabić z klas uczniów i nauczycieli. Wywołały alarm przeciwpożarowy – błyskawicznie pojawiła się straż pożarna i policja. Napastnik nie stawiał oporu przy aresztowaniu.

Ten 23-latek jest kolejnym sprawcą tragedii w niemieckiej szkole. Do pierwszej doszło 11 lat temu w saksońskiej Miśni – zamaskowany 15-latek wtargnął do klasy i zasztyletował swoją nauczycielkę. Rok później 16-letni Michael zastrzelił w Brannenburgu w Bawarii kierownika internatu, a później siebie. W lutym 2002 r. 22...