POLITYKA

Poniedziałek, 17 czerwca 2019

Polityka - nr 1 (1) z dnia 2005-04-26; Tajemnice Końca Wojny; s. 29

Militaria

Projekt Manhattan

Prezydent Harry Truman (1884–1972) triumfował. Atomowy Projekt Manhattan zdał egzamin celująco. Ale jedno powinno było go zaniepokoić. Gdy z nietajonym triumfem i dumą poinformował o tym w Poczdamie Stalina, ten nie zrobił wrażenia zaskoczonego ani poruszonego.

Wszystko zaczęło się w Niemczech hitlerowskich, gdy w grudniu 1938 r. prof. Otto Hahn (1879–1968) dokonał rozszczepienia jądra atomowego przez bombardowanie neutronami. Jądra atomu rozpadły się nie tylko wyzwalając przy tym energię, ale i uwalniając dodatkowe neutrony, które w przypadku zaistnienia dostatecznej ilości materiału rozszczepialnego wywołać mogłyby samozachodzącą reakcję łańcuchową. Ludzie nauki w USA, powiadomieni – poprzez współpracowniczkę Hahna prof. Lise Meitner, już z emigracji w Szwecji śledzącej dociekania uczonych w Rzeszy, a także przez fizyka duńskiego Nielsa Bohra – o doniosłości odkrycia, ale i płynących z niego zagrożeniach, mocno się zaniepokoili. Zwłaszcza naukowcy, którzy wyemigrowali z Europy, dobrze wiedzieli, jakie niebezpieczeństwa stworzyć może wykorzystanie przez Hitlera energii jądrowej dla celów militarnych.

Postanowili zaalarmować Biały Dom. Albert Einstein (1879–1955) w liście do prezydenta Roosevelta z 2 sierpnia 1939 r. przedstawił związane z odkryciem Hahna szanse i zagrożenia, zachęcając do wdrożenia własnych dociekań ...