POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 28 (2713) z dnia 2009-07-11; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Janina Paradowska

Prosimy o więcej

Być może w sejmowej komisji do spraw nacisków wszystkie wady komisji śledczych widać wyraźniej niż w innych, bo powołano ją do wyjaśnienia niemożliwego. Niby dlaczego prokuratorzy mieliby się oskarżać, że na nich naciskano? W ich interesie jest pokazywanie, że, przeciwnie, są jak najbardziej niezależni. W tej sytuacji może nawet dziwić agresja posłów PiS, którzy uniemożliwiają prace komisji. Czego się tak naprawdę boją? Przecież system polegał na obsadzaniu stanowisk swoimi ludźmi, którym nawet poleceń nie trzeba było wydawać. Jeżeli żaden rząd nie potrafi porządnie zreformować prokuratury, to tym bardziej niczego nie zdziała komisja śledcza, mająca podobno pokazać mechanizmy. Te mechanizmy są dobrze znane, tylko nikt nie chce się z nimi zmierzyć.

Ataki na tę komisję sprawiają, że na jej tle inne jawią się jako okazy porządnej pracy i politycznego spokoju. Tymczasem wszystkie działające dotychczas komisje śledcze, łącznie z tak wychwalaną Rywinowską, były wyłącznie forum walki politycznej i właściwie pokazywały jedynie, na jakim poziomie ta walka się toczy. W&...