POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 39 (3179) z dnia 2018-09-26; s. 16-18

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Przebieranki władzy

W czasie sezonu wyborczego PiS znowu uruchamia stare chwyty: „ociepla się”, „merytorycznieje”, chowa Macierewicza i Pawłowicz, a wystawia na front Morawieckiego. Ile razy ta metoda może zadziałać, zwłaszcza po trzech latach intensywnych występów władzy?

Ciepło – zimno, twardo – miękko. Zimno i twardo do swojego elektoratu, by był nadal ufny i wiedział, że żadne cele rewolucyjne nie zostały zarzucone, a wrogowie nadal są wrogami, a nawet bardziej. Ciepło i miękko do pozostałych części elektoratu, a więc do tych, którzy się wahają, ulegają emocjom chwili.

Politycy PiS objeżdżają kraj przed wyborami samorządowymi. Deklarowana troska o rodziny, o życie tam „na dole”, lista zapowiadanych prezentów i inwestycji mają wywołać wrażenie, że oto pojawiają się prawdziwi gospodarze, że mają przemyślany program i silną wolę działania. Ta łaskawa dobroć ma być prawdziwym obliczem rządzących, tak ma być odbierana. Zwłaszcza że w kampanii nie używają wielu z wcześniejszych radykalnych haseł i epitetów, choć zawsze coś tam się wyrwie. To kolejny „nowy” PiS, „ściskający ręce i dający nadzieję”, jak Duda w 2015 r.

Niemniej ludzie to kupują, zwłaszcza że propaganda mediów narodowych nakręca entuzjazm, pokazuje ludzi radosnych i szczęś...