POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 43 (2930) z dnia 2013-10-23; s. 29-31

Kraj

Joanna Podgórska

Przeciętny żonobójca

Żaden bandzior, raczej zwykły facet. W Polsce około 150 kobiet rocznie ginie z rąk mężów lub partnerów. System ochrony ofiar rodzinnej przemocy nie działa.

Nikt dokładnie nie wie, co się stało za zamkniętymi drzwiami. On – znany warszawski prawnik, ona – pracowała w dużym domu mediowym. Żyli w separacji, ale widywali się często ze względu na 5-letnią córeczkę. Sąsiedzi mówili o nich: spokojna kulturalna para. Podczas jednej z wizyt on wbił jej nóż w szyję, a sam rzucił się z czwartego piętra.

Wielu podczas awantury potrafi wykrzyczeć: ja cię zabiję! Ale są tacy, którzy naprawdę to robią. Przez lata nie zdają sobie sprawy, że drzemie w nich potencjał zabójcy. Aż w końcu coś pęka. Najczęściej podczas kłótni, ale już po rozstaniu. W parę miesięcy po tym, jak ona odeszła i zaczyna do nich docierać, że nie wróci. Większość twierdzi, że działała w afekcie. Moment zabójstwa pamiętają słabo albo wcale.

Bo dziwnie spojrzała

Orzeczenie o rozwodzie 54-letniego Cezarego S. i jego 40-letniej żony uprawomocniło się w grudniu. On nie mógł pogodzić się z tym, że został porzucony dla innego ...