POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 42 (3132) z dnia 2017-10-18; s. 50-51

Świat

Maciej Okraszewski

Przeczekiwacz

Zwycięzcą obecnego konfliktu Barcelony z Madrytem jest hiszpański premier Mariano Rajoy. Mistrz gaf wyrósł nagle na głównego gwaranta jedności Hiszpanii.

Nad 62-letnim Mariano Rajoyem musi czuwać opatrzność. Charakterystyczną brodę, która dziś, siwa, dodaje mu powagi i aury doświadczonego męża stanu, zapuścił rok po skończeniu studiów, żeby ukryć szpecące twarz blizny: efekt wypadku samochodowego. Już jako lider opozycji wyszedł z katastrofy helikoptera jedynie ze złamanym palcem. Te dwa wydarzenia rozdziela ćwierć wieku, w tym czasie Rajoy nauczył się, że nieprzewidzianym wypadkom trzeba się dać rozwijać w swoim tempie, a nagrodą będzie właśnie przetrwanie. Tak jak przy okazji obecnego kryzysu.

W ubiegłym tygodniu sytuacja w Katalonii była wciąż niepewna: premier autonomii Carles Puigdemont niby zadeklarował niepodległość, ale już po chwili oficjalnie poprosił regionalny parlament o „wstrzymanie” ogłoszenia secesji. W odpowiedzi Rajoy wysłał do Barcelony oficjalne pismo z dwoma żądaniami. Puigdemont musi jasno określić, czy na pewno ogłosił niepodległość, a w takim przypadku ma jeszcze kilka dni „ostatniej szansy”, by oficjalnie wycofać się z tej decyzji.

W razie gdyby Barcelona nie spełniła tych warunków, szef rządu skorzysta z ...