POLITYKA

Sobota, 16 lutego 2019

Polityka - nr 3 (2538) z dnia 2006-01-21; s. 88-89

Społeczeństwo / Media / Telewizja do czytania

Krystyna Lubelska

Przeczytaj, co zobaczysz

Magazyny telewizyjne w Polsce, podobnie i na całym świecie, sprzedają się jak bestsellery, osiągają milionowe nakłady, a wy-dawcy robią na nich świetny interes. Na czym polega magia tego biznesu, skoro publiczność najchętniej ogląda program, jak leci?

Pilot w ręku widza, uważają psychologowie, daje mu poczucie sprawowania władzy, a znajomość programu wywołuje poczucie kontroli nad wydarzeniami. Skrupulatność widzów w czytaniu repertuaru zdumiewa nawet samych wydawców. Gdy z „To i Owo”, które zawiera programy stu jedenastu kanałów, zniknął satelitarny kanał południowokoreański, w redakcji rozdzwoniły się telefony. Argument, że prawie nikt go nie ogląda, nie trafiał do interweniujących w tej sprawie, bo gdyby mieli ochotę jednak go włączyć, to nie wiedzieliby, co w nim znajdą.

Telewizyjną widownię charakteryzuje także przywiązanie do tytułu oraz sposobu podawania repertuaru. Próba wprowadzenia przez jedną z telewizyjnych spółek na rynek pisma, które proponowało układ programu wedle godzin, a nie ramówek – skończyła się fiaskiem. Publiczności to się nie spodobało, natomiast podoba się „Tele Tydzień”, obecny na rynku od niemal dwunastu lat, który jako pierwszy ze stajni Bauer Polska pojawił się na rynku i ukształtował gusta oraz oczekiwania czytelników wobec samodzielnych magazynów telewizyjnych.

Tygodniowa sprzedaż ...