POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 5 (2994) z dnia 2015-01-28; s. 13-15

Polityka

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Przedrzeźniacze

Opozycja jest oczywistym elementem systemu demokratycznego. Ale układ władza–opozycja może ulec dewastacji. Pokazują to ostatnie wydarzenia w kraju.

Konflikt między PiS a Platformą, który trwa od 10 lat, przeszedł przez kilka etapów i liczne próby sił, doprowadzając w konsekwencji do wynaturzenia systemu politycznego w Polsce. Usunął w istocie z pola politycznego inne formacje lub je tak mocno zmarginalizował, że pozostaje im co najwyżej rola kanap, wasali, przybudówek, słabszych koalicjantów.

Siła tego duopolu, ale i jego ograniczenia wynikają z zasadniczego sensu konfliktu, którym jest walka między III a IV RP. Platforma nie jest zwykłą partią rządzącą, ponieważ dźwiga ciężar obrony systemu liberalno-demokratycznego. Ale przede wszystkim PiS nie jest zwykłą opozycją. To partia, która po zwycięstwie zamierza zmienić podstawy państwa, system wartości, dokonać – jak to nazwał kiedyś Ludwik Dorn – redystrybucji prestiżu. Ma to być całkowita zmiana społecznej hierarchii, unieważnienie dotychczasowych kryteriów sukcesu, odejście od liberalnego, konkurencyjnego paradygmatu, uczynienie z państwa głównego dysponenta nagród i pozycji obywateli.

Państwo w takiej wersji, w rękach odpowiednich ludzi, jest w stanie ...