POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 11 (2850) z dnia 2012-03-14; s. 8

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (C.K.)

Przekleństwo oszczędności

Trudno znaleźć w Polsce branżę, która bardziej potrzebuje inwestycji niż kolej. Tymczasem to właśnie z wydawaniem unijnych pieniędzy na ten cel mamy dziś ogromny kłopot. Liczby, które prezentuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, wbijają w ziemię. W sumie na lata 2007–13 na duże projekty kolejowe zarezerwowano ok. 20,5 mld zł z funduszy strukturalnych. A na razie udało się podpisać z wykonawcami umowy, dla których łączne dofinansowanie z Brukseli wynosi zaledwie 7,5 mld zł. Żadna z dużych inwestycji jeszcze się nie zakończyła, więc spółka PKP PLK przedstawiła rachunki jedynie na 0,5 mld zł. Z tej kwoty Unia zwróciła nam 260 mln zł, czyli dokładnie 1,27 proc. sumy, jaką powinniśmy dostać do grudnia 2015 r. Wówczas kończy się rozliczanie wszystkich programów z obecnej unijnej siedmiolatki.

Najpierw największym problemem kolejarzy były opóźnienia w przygotowywaniu projektów. Gdy jednak udało się zebrać wszystkie pozwolenia i wybrać wykonawców, pojawił się nowy kłopot. Jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, PKP Polskim Liniom Kolejowym zaszkodziły... ogromne oszczędności. Kosztorysy inwestycji przygotowywane były jeszcze przed kryzysem. Teraz jednak walka ...