POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 51 (2685) z dnia 2008-12-20; s. 108-110

Historia

Dariusz Łukasiewicz

Przeklęta lichwa

Zbyt łatwo rozdawany kredyt jest negatywnym bohaterem ostatnich miesięcy. Ale czy to w ogóle uczciwe – brać pieniądze za pożyczkę? Nasi przodkowie mieli co do tego poważne wątpliwości.

W Starym Testamencie pożyczek na procent surowo zakazywała Księga Wyjścia (22, 25), Kapłańska (23, 35–37), Powtórzonego Prawa (23, 19–25). W III Księdze Mojżeszowej czytamy: „Nie bierz od niego odsetek ani lichwy, aby Twój brat mógł żyć obok ciebie”. W Księdze Ezechiela Stwórca oburza się: „Bierzesz odsetki i dopłatę i krzywdzisz gwałtem swego bliźniego, a mnie zapomniałeś”. W kolejnych stuleciach podobne było stanowisko ojców Kościoła. Święty Tomasz z Akwinu w „Summie Teologicznej” powiedział wprost, że wszelka interesowna pożyczka, mająca na celu zysk, jest lichwą, a więc grzechem, i to nie tylko wierzyciela, ale też dłużnika; nawet grzechem śmiertelnym.

Dekret papieża Gracjana z XII w. wyjaśnia wyraźnie, że lichwa to żądanie zwrócenia większej kwoty niż pożyczona. Przeciwko pożyczkom na procent występowali św. Hieronim i św. Ambroży z Mediolanu. Drugi Sobór Laterański z 1139 r. odmówił nieżałującym za grzechy lichwiarzom pochówku w poświęconej ziemi i&...