POLITYKA

środa, 19 grudnia 2018

Polityka - nr 11 (11) z dnia 2018-08-08; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 31. Jak i po co podglądany jest mózg; s. 74-77

Neuro-praktyka

Joanna Cieśla

Przełączalni

Dr hab. Zofia Wodniecka-Chlipalska Co neuronauka wie o dwujęzyczności.

JOANNA CIEŚLA: – Wokół dwujęzyczności narosło wiele mitów. Kiedyś uważano, że przeszkadza w rozwoju dzieci, a nawet obniża inteligencję. Potem, że wychowanie w dwujęzyczności to niemal pewna droga, by zrobić z syna czy córki geniusza. Kiedy neuronauka zaczęła to wyjaśniać?
ZOFIA WODNIECKA-CHLIPALSKA: – Nauka zainteresowała się dwujęzycznością bardzo dawno. Pierwsze doniesienia badawcze pochodzą z drugiej połowy XIX w. i dotyczą dwujęzycznych (a także wielojęzycznych) pacjentów z uszkodzeniami mózgu. Zaobserwowano wtedy m.in. tzw. selektywną afazję, czyli zaburzenie tylko jednego z dwóch znanych pacjentowi języków. Te obserwacje przyniosły ożywioną – i ciągnącą się zresztą do dziś – dyskusję na temat tego, gdzie w mózgu znajdują się języki. Czy są zlokalizowane w odrębnych strukturach mózgu? Czy też np. lokalizacja jest taka sama, tylko inne kombinacje neuronów „obsługują” każdy z języków? Rozwój psychologii eksperymentalnej w drugiej połowie XX w. umożliwił badanie mózgowych podstaw dwuję...

Rozmówczyni kieruje Laboratorium Psychologii Języka i Dwujęzyczności LangUsta w Instytucie Psychologii UJ.