POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 39 (2724) z dnia 2009-09-26; s. 110-111

Świat

Tomasz Walat

Przemeblowanie

Invar Kamprad, twórca Ikei i jeden z najbogatszych ludzi świata, to prostak i despota. A imperium umrze z nim, bo jego synowie nie nadają się do prowadzenia biznesu. Tak twierdzi asystent Kamprada Johan Stenebo.

Stenebo przepracował w koncernie ponad 20 lat, był m.in. asystentem Kamprada i szefem przedsiębiorstw w kilku krajach. Zdecydował się opisać Ikeę i jej twórcę w książce („Prawda o Ikei”), mimo że zdawał sobie sprawę, że może go to kosztować karierę. Złamał zasadę, zgodnie z którą, jeśli jesteś w zespole Ikei, musisz być lojalnym wobec Kamprada aż do śmierci. Mimo popularności, jaką przysporzyła mu książka, na konferencji prasowej zorganizowanej w Sztokholmie wydawał się mocno przestraszony. Ma dopiero 48 lat i jest samotnym ojcem. Ma też kupę rachunków do spłacenia i jedno z najmocniejszych przedsiębiorstw świata przeciwko sobie.

Były dyrektor opuścił firmę przed rokiem po konflikcie z synem Kamprada, Peterem. Otrzymał – jak sam przyznaje – złoty uścisk dłoni na pożegnanie, czyli sowitą odprawę, co ma być dowodem, że nie kieruje się uczuciem zemsty. Książka, jego zdaniem, jest tylko wkładem do dyskusji o roli Ikei w społeczeństwie i o wartościach, na których opiera się jedno z ...