POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 27 (2914) z dnia 2013-07-03; s. 30-31

Kraj

Joanna Drosio-Czaplińska

Przemoc jak narkotyk

Rozmowa z Jolantą Zmarzlik, specjalistką w dziedzinie pracy z dziećmi – ofiarami przemocy, o tym, jak to się dzieje, że w porządnym domu maltretuje i zabija się dziecko

Joanna Drosio-Czaplińska: – Po lekturze reportażu Mariusza Szczygła o kobiecie, która zakatowała 6-letniego pasierba, a dziś pracuje w MEN i jest nauczycielką, minister edukacji Krystyna Szumilas zapowiedziała natychmiastowe zmiany w przepisach. Po odsiedzeniu 10 lat z 15-letniego wyroku i jego zatarciu zabójczyni wróciła do pracy z dziećmi – bo takie jest dziś prawo. Mogła być niebezpieczna dla dzieci?
Jolanta Zmarzlik: – Pamiętam tę sprawę jeszcze z lat 80., bo mówiła o niej cała Polska. Ewa T. (zachowujemy imię użyte w reportażu – red.) przez trzy lata wychowywała pasierba. Maltretowała go systematycznie i metodycznie. Chłopiec był bity, kopany, zrzucany ze schodów, przytapiano mu twarz w talerzu z zupą – to miał być system kar. Dziecko nie przeżyło maltretowania. To właśnie pod wpływem tamtej historii po raz pierwszy dotarło do ludzi w Polsce, że dramaty mogą dziać się w tak zwanych dobrych domach, a Maria Łopatkowa powołała Komitet Ochrony Praw Dziecka. Pierwszą w naszym kraju instytucję broniącą ...

Jolanta Zmarzlik – specjalistka od diagnozy, interwencji, terapii rodzin i dzieci doznających przemocy oraz wykorzystania seksualnego z Fundacji Dzieci Niczyje. Wydaje opinie psychologiczno-sądowe jako biegły, wykłada w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej.