POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 8 (2946) z dnia 2014-02-19; s. 18-19

Temat tygodnia

Piotr Pytlakowski

Przemysł wydobywczy IPN

Serce Instytutu Pamięci Narodowej najmocniej bije w sekcji udostępniania dokumentów. Przychodzą tam historycy, ale przede wszystkim lustratorzy polityczni, biznesowi, towarzyscy.

Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów (BUiAD) to 870 pracowników, z czego ok. 350 pracuje w oddziale warszawskim. W 2012 r. (świeższych danych jeszcze nie opublikowano) BUiAD przyjęło 64 tys. wniosków o udostępnienie dokumentów z zasobów IPN, o 6 tys. więcej niż w 2011 r. Część wniosków (ok. 12 tys.) wpłynęła z sądów i prokuratur, część (8 tys.) z innych pionów IPN, w związku z projektami naukowymi historyków związanych z tą instytucją. Pozostałe 44 tys. wniosków złożyły osoby zainteresowane informacjami na własny temat, naukowcy spoza IPN i przede wszystkim dziennikarze (według naszych źródeł ponad trzy czwarte próśb o dokumenty) i inni zainteresowani. Zbiory są bogate i co roku dokumentów przybywa. W 2012 r. wyliczono, że w archiwach IPN teczki zajmują 90 km bieżących i zawierają ponad 18 mln haseł osobowych. BUiAD musi zapanować nad prawdziwą dżunglą dokumentów. Czy panuje?

Wszystko jak na dłoni

<...