POLITYKA

Niedziela, 24 marca 2019

Polityka - nr 24 (2709) z dnia 2009-06-13; s. 22-24

Kraj

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Przepadek „Dziennika”

Rewelacją ostatnich dni była informacja, że wydawnictwo Axel Springer oddaje swój flagowy okręt, „Dziennik”, innemu wydawcy, że się go po prostu pozbywa. Jeśli to jeszcze nie koniec gazety, to na pewno koniec pewnego ambitnego projektu.

Czy „Dziennik” po zapowiadanym połączeniu z wydawaną przez jego nabywcę, Infor, „Gazetą Prawną” wróci jeszcze do swoich ambicji odebrania przodującego miejsca „Gazecie Wyborczej” – można wątpić. Czy jakoś będzie nadal istniał szukając dla siebie miejsca oraz nowego stylu i tonu – należy mu serdecznie życzyć. Miał bowiem wiele wartościowych cech, potrafił niejednokrotnie wprowadzić do obiegu publicznego cenne myśli i byłoby żal, gdyby ich zabrakło. Miał także udane akcje śledcze (jak choćby ujawnienie afery z corhydronem), dużo interesujących, ekskluzywnych newsów, ciekawy dział krajowy i społeczne zacięcie, dalekie od typowej prawicowej ortodoksji. Widać w tym było redakcyjny wigor, zwłaszcza w pierwszym okresie ukazywania się gazety.

Ale nie za to przecież został ukarany, najpierw przez czytelników, a następnie przez wydawcę, który chyba pojął, że włożone pieniądze – naprawdę ogromne – nijak się nie zwrócą, a każdy kolejny dzień pociągał za sobą powiększanie tych strat. Strategia wydawnicza i redakcyjna „Dziennika” miała kilka założeń, które określiły na stał...