POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 16 (2551) z dnia 2006-04-22; s. 81-83

Historia / Antysemityzm

Agata Wiśniewska

Przerwać milczenie

Rozmowa z Arno Lustigerem, historykiem żydowskiego ruchu oporu

Agata Wiśniewska: – Dlaczego po wojnie został pan w Niemczech?

Arno Lustiger: – To długa historia. Wojnę przeżyłem w kilku miejscach, byłem przesiedlany. W ostatnim obozie koniec nawet był bliski. Wszyscy więźniowie zostali wysłani na śmierć. Na szczęście udało mi się uciec, a potem uratowała mnie armia amerykańska. Przez długi czas nie wiedziałem nic o losach mojej rodziny. Ojciec i brat nie przeżyli wojny, zostali zabici. Matkę i siostry odnalazłem kilkanaście miesięcy po wojnie. Pochodzę z Będzina, gdzie przed wojną większość mieszkańców stanowili Żydzi. Niemal wszyscy zostali wysłani do Oświęcimia. Wraz z rodziną nie chcieliśmy wracać do miejsca, które było masowym cmentarzem, choć bez nagrobków. Drugą przyczyną, dla której nie chciałem zostać po wojnie w Polsce, był komunizm. W ostatnim obozie, w którym przebywałem, miałem dwóch towarzyszy więźniów, którzy byli sowieckimi oficerami. Objaśnili mi wtedy różnicę pomiędzy ideologią komunistyczną a sowiecką rzeczywistością. Już ...

Arno Lustiger – urodzony w 1924 r. w Będzinie, więzień obozów w Oświęcimiu i Buchenwaldzie; aktywista organizacji żydowskich w Niemczech, laureat nagrody Heinz-Galinski; autor wielu publikacji historycznych, m.in. o udziale Żydów w hiszpańskiej wojnie domowej oraz w ruchu oporu II wojny światowej; opracował niemieckie wydanie „Czarnej księgi” Wasilija Grossmana
i Ilji Erenburga. Mieszka w Niemczech, w Polsce ukazała się niedawno jego książka „Stalin i Żydzi”.