POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 8 (2181) z dnia 1999-02-20; s. 17

Wydarzenia

Marek Henzler

Przez Pyry do NATO

W leżących w granicach Warszawy Pyrach znajduje się Centralne Stanowisko Dowodzenia Dowódcy Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej. Obecnie otwarto tu tajne Narodowe Centrum Wspomagania Operacji Powietrznych (ASOC). W marcu, od pierwszej minuty formalnego wstąpienia Polski do NATO, do Pyr trafią informacje o sytuacji w przestrzeni powietrznej nad państwami NATO, od Turcji po Portugalię, a nasi nowi sojusznicy dostaną stąd dane o sytuacji w powietrzu nad Polską i w jej najbliższym otoczeniu.

Już podczas drugiej wojny światowej przekonano się, jak przydatne do wykrycia latających coraz szybciej i wyżej samolotów są radary. Dziś zasięg radarów naziemnych wynosi do 500 km i 40 km w górę. Równocześnie śledzić mogą do 400 celów. Informacje z radarów uzupełniane są danymi zebranymi przez satelity i samoloty wczesnego ostrzegania (AWACS).

Przez dziesięciolecia Polska była pod parasolem systemu obrony powietrznej państw Układu Warszawskiego. Z chwilą jego rozpadu musieliśmy zacząć budowę własnego systemu, zwłaszcza, że początkowo za fantazję tylko uważano myśl o tym, że Polska znajdzie się w NATO. W 1994 r., z inicjatywy prezydenta USA i za pieniądze amerykańskiego podatnika (na program polski dano 6,5 mln dolarów) zapoczątkowano prace nad programem ASOC, który miał dostosować system zarządzania przestrzenią powietrzną w państwach Europy Środkowo-Wschodniej do struktur istniejących w państwach zachodnich i do wymagań Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego.

W Polsce program ASOC obejmuje kilka celów, m.in. reformę prawa lotniczego, w którego projekcie przyjęto, że przestrzeń powietrzna jest dobrem narodowym i w czasie pokoju, podobnie jak w ...