POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 4 (2892) z dnia 2013-01-23; s. 35-37

Rynek / Rozmowy Żakowskiego

Jacek Żakowski

Przy uchu władzy

Marek Dąbrowski, współtwórca i były prezes Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE), o tym, jak doradza się obcym rządom i dlaczego warto to robić, nawet jeśli nie są one demokratyczne

Jacek Żakowski: – Gdzie pan doradzał?
Marek Dąbrowski: – W ponad dwudziestu krajach, tzn. we wszystkich państwach postradzieckich poza Armenią i Tadżykistanem, w Mongolii, w Europie Południowo-Wschodniej (Rumunia, Bułgaria, Serbia, Macedonia, Bośnia i Hercegowina) i na Bliskim Wschodzie (Irak, Egipt, Syria, Jemen).

Zaczynał pan od krajów postsowieckich?
Od Rosji. W listopadzie 1991 r. dołączyłem do grupy pracującej tam nad planem transformacji.

Czego Rosjanie od pana oczekiwali?
Pomysłów i argumentów. Ówczesny minister gospodarki przypomniał mi ostatnio, jak na nieformalnym spotkaniu decydentów pomogłem mu przekonać kolegów, że w obliczu totalnego deficytu towarów trzeba jak najszybciej liberalizować ceny. Podobnie było w sprawie liberalizacji handlu zagranicznego, wymienialności rubla, dopuszczenia handlu ulicznego.

Zaszczepiał pan w Rosji „ekonomię szczęk”?
Tam to było trudniejsze, bo funkcjonował artykuł kodeksu karnego przewidujący sankcje za „nielegalną przedsiębiorczość”. Trzeba było najpierw przeprowadzić depenalizację. Razem z Jeffreyem Sachsem przekonywaliśmy do szybkich i zdecydowanych działań. Po ...