POLITYKA

Czwartek, 21 marca 2019

Polityka - nr 9 (2998) z dnia 2015-02-25; s. 24-26

Społeczeństwo

Joanna Podgórska

Przysposobienie do życia w celibacie

Być może nastolatki nie powinny uprawiać seksu. Ale uprawiają. Polskie prawo i edukacja zamykają na to oczy. Ale jeszcze gorzej, gdy otwierają.

W Polsce tzw. wiek zgody wynosi 15 lat. Oznacza to, że uprawianie seksu z osobą 15-letnią jest legalne. Tylko że prawo nie pozwala takiej osobie zachować się wtedy racjonalnie, bo nie tylko nie może samodzielnie zgłosić się na test wykrywający wirusa HIV, ale nie może nawet iść sama do ginekologa i poprosić o poradę antykoncepcyjną dopóki nie osiągnie pełnoletniości. Co najwyżej może tam pójść z mamą. Albo z tatą, co jeszcze trudniej sobie wyobrazić.

W Wielkiej Brytanii od 1985 r. obowiązuje tzw. Gillick competence. Poszło o sprawę 16-latki, która bez wiedzy rodziców zwróciła się do lekarza o poradę antykoncepcyjną. Jej matka Victoria Gillick, wielodzietna katoliczka, wszczęła społeczną kampanię sprzeciwu, twierdząc, że prowadzi to młodych ludzi do rozwiązłości. Sprawę rozstrzygnęła Izba Lordów, deklarując, że od praw i władzy rodzicielskiej ważniejsze jest dobro i bezpieczeństwo małoletniego, a lekarz ma prawo samodzielnie ocenić, czy pacjent jest gotowy na takie świadczenia.

Od tamtej pory działają w Wielkiej Brytanii dostępne dla nastolatków centra planowania rodziny, mogą ...