POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 16 (2551) z dnia 2006-04-22; s. 107

Pilch

Jerzy Pilch

Psi koszmar

Matczyne psy stosunek do telewizji mają czytelny. Seriale oglądają z ciekawością, programy medyczne przesypiają, na dźwięk bawarskiej muzyki ludowej wzgardliwie opuszczają pokój, przy debatach politycznych ogarnia je szał. Losy bohaterów „Mody na sukces” i „Plebanii” – te dwa seriale matka ogląda regularnie – są najwyraźniej kundlom bliskie; medyczne odkrycia uczonych niemieckich raczej im wiszą, bawarskie „festy” budzą ich niechęć; na widok Andrzeja Leppera na ekranie ogarnia je wścieklizna. Nie rzucają się wtedy – jak można by sądzić – na telewizor, jakby pragnęły wodzowi Samoobrony poszarpać portki – rzucają się na siebie; jakby różniły się poglądami politycznymi; jakby nagle uświadamiały sobie, że należą do różnych stronnictw.

Który matczyny pies którą opcję popiera – bez złośliwości – ustalić trudno; jakkolwiek to brzmi: psy te nie są orłami. Młodszy nawet łapy nie podaje – za mała przesłanka, by sądzić, że jest z Platformy Obywatelskiej. Oba na dobra doczesne łakome są potwornie – ...

Tagi

psy