POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 22 (3212) z dnia 2019-05-29; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj

 (MaM)

Psi powodzianie

Zeszłotygodniowe intensywne opady deszczu na Podkarpaciu, Śląsku i w Małopolsce w ciągu zaledwie doby spowodowały ogromne zniszczenia – zalane zostały domy, drogi, szkoły, pod wodą znalazły się krakowskie bulwary wiślane. Aby usunąć skutki powodzi i podtopień, strażacy interweniowali ponad 1,2 tys. razy. Jedna z najtrudniejszych sytuacji była w powiecie mieleckim. To właśnie tam, w Wadowicach Dolnych, znajduje się schronisko dla zwierząt Czekadełko. 22 maja rano wdarła się do niego woda z przerwanego wału powodziowego, zalewając boksy dla psów, magazyn z karmą oraz budynek ze sprzętem weterynaryjnym. „Przerwało wał, toniemy”. A godzinę później: „Niestety wody przybywa, do nas już nikt nie dojedzie, tylko łodzią” – relacjonowali opiekunowie ze schroniska na Facebooku, prosząc jednocześnie o pomoc. Odzew był błyskawiczny. – To było niesamowite. Wciąż nie możemy w to uwierzyć. O 10 rano napisaliśmy apel, a już o 19.30 wszystkie nasze psy były bezpieczne: znalazły się w tymczasowych domach lub w innych schroniskach – mó...