POLITYKA

Niedziela, 21 lipca 2019

Polityka - nr 24 (3214) z dnia 2019-06-12; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Jagienka Wilczak

Pusto w Normandii

Polskich polityków, prezydenta, premiera, przedstawicieli władz zabrakło w Normandii podczas obchodów 75. rocznicy lądowania aliantów.

Ciekawe dlaczego, skoro byli wszyscy przywódcy krajów, których żołnierze walczyli na francuskiej ziemi w 1944 r. Amerykańskie, brytyjskie i kanadyjskie cmentarze wojenne były udekorowane państwowymi flagami i symbolami narodowymi, nie zapomniano o żadnym grobie ani żołnierzu, który walczył i tam zginął; polska nekropolia w Urville, gdzie spoczywają żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, wyglądała jak opuszczona. Nic nie przypominało o ważnej rocznicy, żaden polski polityk nie oddał hołdu poległym.

Prezydent Andrzej Duda zamiast do Normandii pojechał na spotkanie liderów Trójmorza do Słowenii; premier Morawiecki pojawił się tylko w Portsmouth, a do Normandii już nie pojechał. Jedyną dostępną tu polską pamiątką była wódka Dywizjon 303, w piersiówce z orzełkiem i inskrypcją, że wypić można dopiero po wylądowaniu. Półki sklepów i kiosków z pamiątkami uginały się od wszelkich souvenirów związanych z lądowaniem, ale polskich akcentów nie było żadnych. Bodaj chorągiewki, odznaki dywizji, nic, ...