POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 8 (2693) z dnia 2009-02-21; s. 12-14

Temat tygodnia

Wawrzyniec Smoczyński  [wsp.]Krzysztof Mroziewicz

Pusztuńska sprawiedliwość

Mordercy polskiego inżyniera nic do niego nie mieli. Chcieli ustępstw od władz Pakistanu, których nie uznają. Rząd w Islamabadzie nie był zainteresowany. A Polska nie dość silna, by doprowadzić do uwolnienia swego obywatela.

Terytorium Wolnych Plemion to górzysty obszar na pograniczu Pakistanu i Afganistanu, sąsiadujący z Hindukuszem. Średnia wysokość terenu sięga 3 tys. m n.p.m., miejscowi wędrują szlakami znanymi tylko sobie, wąwozami, przełęczami, dolinami wysoko w górach. W październiku zaczyna się tam zima, temperatury spadają do minus 20 st. C. Nikt tam wtedy nie mieszka, schodzi się niżej. Nic tam nie rośnie. Wszystko, co potrzebne do życia, trzeba taszczyć w górę ze sobą. Ludzie są tak okrutni jak natura, która ich wychowała.

Pusztuni żyją z przemytu i handlu narkotykami na wielką skalę. Są nieufni, a wobec swoich stosują kodeks pusztunwali. Podstawowymi zasadami są nakaz gościnności, obowiązek udzielenia azylu, jeśli ktoś o to prosi, i nakaz zemsty. Wszystkie te zasady obowiązują Pusztunów względem siebie w obrębie plemienia. Ale nie daj Boże być obcym i sprzeciwić się czemukolwiek. Pusztun nie porwałby i nie zabił Pusztuna, bo naprzemienna zemsta zygzakiem dosięgłaby najpierw jego samego, a potem tych, którzy ...

Załączniki

  • Ludy Pakistanu

    Ludy Pakistanu - JR