POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 11 (2850) z dnia 2012-03-14; s. 55-57

Świat

Wawrzyniec Smoczyński

Putin będzie twardy

Rozmowa z politolożką Lilią Szewcową o sytuacji w Rosji po wyborach prezydenckich, szansach Władimira Putina na pełną kadencję i narodzinach radykalnej opozycji

Wawrzyniec Smoczyński: – Czy Władimir Putin wygrał wybory prezydenckie w pierwszej turze?
Lilia Szewcowa: – Nie da się tego sprawdzić, ale według mnie dość trudno byłoby mu przekroczyć 50 proc. Niezależni analitycy mówią, że na finiszu kampanii zdobył głosy niezdecydowanych, ale zwycięstwo było w najlepszym razie minimalne, w granicach 51 proc. głosów. Gdyby wybory były uczciwe, najpewniej doszłoby do drugiej tury, a paradoks polega na tym, że tę rundę Putin wygrałby już bezapelacyjnie – jego rywalem byłby lider komunistów Giennadij Ziuganow, a z taką alternatywą nawet przeciwnicy Putina oddaliby głos na niego. Tak było w 1996 r., gdy Ziuganow wszedł do drugiej tury z Borysem Jelcynem.

Dlaczego w takim razie Putin nie pozwolił na uczciwe podliczenie głosów?
Bo wolał mieć liczby zamiast legitymizacji. Nie mógł znieść przedłużającego się okresu rywalizacji ani perspektywy porażki w pierwszej turze. Obawiał się, że elita władzy odbierze to jako oznakę jego słabości, więc sięgnął po przemoc administracyjną i ...

Lilia Szewcowa – analityk w moskiewskim oddziale Fundacji Carnegiego na rzecz Światowego Pokoju i profesor w Państwowym Instytucie Spraw Międzynarodowych przy MSZ Federacji Rosyjskiej. Od lat 90. wykłada w Stanach Zjednoczonych, prowadzi także badania dla Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w Londynie.