POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 10 (2849) z dnia 2012-03-07; s. 10

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Świat. Komentarz

Wawrzyniec Smoczyński

Putinowe zwycięstwo

Rosyjska komisja wyborcza spisała się na medal – jakkolwiek zagłosowali Rosjanie, niedzielne wybory prezydenckie zdecydowanie wygrał Władimir Putin po raz trzeci zostając prezydentem Federacji. Wynik nie jest żadną niespodzianką, ale tym razem nie wystarczyła już eliminacja liczących się rywali – po masowych protestach przeciw Putinowi jego zwycięstwo w pierwszej turze musiało być okupione dużą liczbą manipulacji wyborczych.

Problemem Putina nie są jednak okrzyki demonstrantów pod murami Kremla, tylko pomruki niezadowolenia w obozie władzy. Nowy-stary prezydent jest gwarantem układu sił i interesów, który nie chce żadnej zmiany, a jeśli ten uzna, że Putin nie jest w stanie go obronić, może przenieść swoje „głosy” na kogoś innego. Można się więc spodziewać, że po „wygranych” wyborach Putin spróbuje dowieść swojej siły, rozpędzając antyrządowe demonstracje i wzmagając represje wobec wolnych mediów.

Nie ma też mowy o powrocie do łagodniejszej polityki zagranicznej z pierwszych dwóch kadencji na Kremlu, gdy Putin bawił na ranczo amerykańskiego prezydenta w Teksasie, a sam zabierał europejskich przywódców ...