POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 16 (3207) z dnia 2019-04-17; s. 113

Felietony / Tym

Stanisław Tym

Rach-ciach

Sytuacja w Polsce jest teraz wyjątkowo normalna. Nadszedł Wielki Tydzień i przez siedem dni sobie postoi, a my będziemy czekać na wielkanocny stół z rzeżuszką, barankiem i kraszankami. W zgodzie narodowej, podzieleni jednym jajkiem, wycałujemy się, śpiewając „Wesoły nam dziś dzień nastał”. Następnego ranka dyngusowym śmichom-chichom nie będzie końca. Hej, święta, święta, Alleluja.

Nie upadłem na głowę, tylko opisałem Wielkanoc, jaką rozwiesił nam przed oczami premier, zanim w ostatnią niedzielę odleciał do Brukseli. Trzeba tylko, by nauczyciele przerwali strajk. Choćby na jakiś czas, przecież „zaraz po świętach chcemy ruszyć z inicjatywą okrągłego stołu” – powiedział Mateusz Morawiecki. Teraz najważniejsze jest dobro polskich dzieci; my, dorośli, odłóżmy więc spory na bok – zaproponował. Oczywiście ma rację. Gdy te spory będą leżały na boku, to na drugim boku zaczniemy sobie spokojnie opowiadać, jak bardzo jesteśmy silni gospodarczo, bo na szczęście mamy złotówkę, a nie słabnące euro. Kłamstwem i straszeniem, że opozycja za chwilę wprowadzi ...