POLITYKA

środa, 17 lipca 2019

Polityka - nr 2 (2) z dnia 2008-10-29; Niepodległość 1918; s. 74

Radiowywiad

To było jedno z największych osiągnięć polskiego wywiadu, otoczone tak ścisłą tajemnicą, że do niedawna nawet nie podejrzewano istnienia tak dobrze rozwiniętej komórki. Polscy kryptolodzy czytali depesze radiotelegraficzne Armii Czerwonej oraz przechwytywali i rozszyfrowywali korespondencję wszystkich bodaj sąsiadów: obu republik ukraińskich, białej rosyjskiej armii i Floty Czarnomorskiej, Litwy, Niemiec, Czechosłowacji, węgierskiej republiki Beli Kuna.

Polskie służby kryptograficzne zaczęto organizować już jesienią 1918 r. Ówczesny ppłk SG Józef Rybak, były oficer armii austriackiej, mający doświadczenie szefa wywiadu na szczeblu armii, ściągnął do Oddziału Informacyjnego Sztabu Generalnego mjr. Kazimierza Bołdeskuła. Ten z kolei, były szef radiowywiadu armii austro-węgierskiej na froncie wschodnim (wbrew szwejkowej legendzie, była to armia dość nowoczesna), pozyskał do pracy innych doświadczonych oficerów, m.in. kapitanów Józefa Stanslickiego i Eugeniusza Chilarskiego oraz por. Józefa Cehaka. Służby przez nich organizowane wiosną 1919 r. utworzyły Sekcję Szyfrów, przekształconą w październiku 1919 r. w Biuro Szyfrów Oddziału II Informacyjnego SG WP. Wydział II ...