POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 38 (2368) z dnia 2002-09-21; s. 100-105

Na własne oczy

Ewa Winnicka

Radziwiłł: nazwisko akustyczne

Powojenne losy Radziwiłłów: peerelowskie kroniki filmowe do znudzenia pokazują księcia Janusza Radziwiłła, senatora, lidera arystokracji II RP, na polowaniu z Hermanem Göringiem; bez komentarza, że z inicjatywy emigracyjnego rządu interweniuje w sprawie zbrodni hitlerowskich. W rezydencji księcia otwiera się Muzeum im. Lenina. Sam książę ląduje w kawalerce na Mokotowie. Po 1989 r. Radziwiłłowie wracają do życia publicznego. Maciej Radziwiłł, finansista-analityk, od niedawna prezes Elektrimu, mówi: – Mam akustyczne nazwisko. Z nim nie można zginąć w tłumie.

Nawet poseł lżyć bezkarnie nie będzie
Karol Radziwiłł, lat 33, adwokat, syn Ferdynanda, prawnuk Janusza, ordynata ołyckiego.

O istnieniu posła Władysława Stępnia Karol Radziwiłł dowiedział się blisko dwa lata temu podczas rozmowy telefonicznej. Kolega zadzwonił i spytał żartem: „Jak się czujesz, kolaborancie?” Poprzedniego dnia, 15 listopada 2000 r., poseł SLD z Tarnobrzega podczas sejmowej debaty reprywatyzacyjnej zapytał, czy przewiduje się lustrację byłych obszarników? Bo jeśli tak, to rodzina Radziwiłłów nigdy nic nie mogłaby odzyskać za kolaborację z okupantami. Karol Radziwiłł zdrętwiał, skonsultował się z częścią rodziny, a następnie napisał list do Sejmu. „Panie pośle (...) otóż Maciej Radziwiłł żonaty z Różą z Potockich, właściciel dóbr staszowskich znajdujących się w rejonie pańskiej działalności, miał czterech synów. Krzysztof od 1940 r. więziony był w Buchenwaldzie, Majdanku, Gross Rosen. Podporucznik Artur zginął w 1939 r. w obronie Warszawy. Konstanty (nasz ojciec), partyzant w AK, został rozstrzelany w 1944 r. Wreszcie Maciej, całą wojnę więziony był ...