POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 49 (2533) z dnia 2005-12-10; s. 20

Komentarze

Adam Krzemiński

Randka w ciemno

Czy PiS już polubił Niemców?

W polityce psychologia odgrywa niekiedy równie ważną rolę jak twarde fakty ekonomiczne czy polityczne. Warszawska wizyta nowej pani kanclerz Republiki Federalnej Angeli Merkel już przyniosła wyraźną poprawę atmosfery w stosunkach polsko-niemieckich, choć była jeszcze randką w ciemno. Jak dotąd politycy PiS boczyli się na niemiecką chadecję po trosze dlatego, że Erika Steinbach jest w zarządzie CDU, a po trosze pewnie dlatego, że Jarosław Kaczyński nie mógł zapomnieć swej fatalnej wizyty kilkanaście lat temu u Helmuta Kohla. Z kolei niemieccy chadecy nastawiali się na współpracę z PO i zarówno z Donaldem Tuskiem jak i Janem Marią Rokitą spotykali się w minionych miesiącach na randkach zapoznawczych.

Jeśli 2 grudnia wszystko poszło dobrze, to dlatego, że obie strony wręcz musiały się sobie spodobać. Premier Marcinkiewicz już zdążył w Londynie przejść przez angielską mgłę i mżawkę, by z patetycznie zapowiadanego kursu na Anglosasów przywieźć do kraju siniak: zapowiedź niekorzystnych dla Polski cięć w budżecie UE. Natomiast prezydent-elekt nareszcie przyjrzał się z bliska szefowej niemieckiego ...