POLITYKA

Czwartek, 13 grudnia 2018

Polityka - nr 13 (2394) z dnia 2003-03-29; s. 108-113

Na własne oczy

Igor T. Miecik

Raper odkrywa islam

Coraz więcej Polaków – szokując swoje katolickie rodziny – przechodzi na islam. Dołączają do barwnej grupy wyznawców Allaha: potomków Tatarów, arabskich studentów, którzy tu zostali i założyli rodziny, uchodźców z Czeczenii, misjonarzy i restauratorów.

Teraz, kiedy Eugenia Radkiewicz oprowadza turystów po starym tatarskim meczecie w Bohonikach (woj. podlaskie, w pobliżu Sokółki), nie kończy tradycyjną formułą, że mahometan właściwie już nie ma. Na odwrót, mówi, że dużo jest teraz muzułmanów we Wrocławiu na przykład i w Warszawie dużo.

Sama ich widziała. Przyjechali latem, na rowerach. Czterech chłopaków i dwie dziewczyny. Młodzi, przed trzydziestką. Eugenia Radkiewicz zaproponowała kwaterę i kołduny swojej siostry. Potem poszli zwiedzać meczet. Eugenia nałożyła długą suknię, zapinaną pod szyję małymi guziczkami, głowę okryła jasną chustką i z miejsca, gdzie w czasie modlitwy stoi imam, zaczęła opowiadać wyuczoną na pamięć historię polskich muzułmanów.

Lipkowie to wojownicy tatarscy, którzy wywodzą się od Złotej Ordy i którym król Jan III Sobieski nadał ziemie i przywileje w nagrodę za to, że mężnie stawali po stronie Rzeczypospolitej. Żenili się Lipkowie z polskimi szlachciankami i od nich wzięli nazwiska: Popławski, Chalecki, Tarkowski, Radkiewicz... ...