POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 34 (3023) z dnia 2015-08-19; s. 13-15

Temat tygodnia

Andrzej Hołdys

Raz za sucho, raz za mokro

Brak wody doprowadził do upadku niejedną cywilizację. W Polsce mamy jej coraz mniej, a coraz więcej dotkliwych susz. Gwałtowne ulewy wcale nie poprawiają sytuacji.

Z suszą nie ma żartów. To najgorszy ze wszystkich kataklizmów naturalnych. Nie jest tak spektakularny jak powódź czy tornado, przychodzi po cichu, skrada się niepostrzeżenie, lecz gdy już nastanie, sieje śmierć i powoduje gigantyczne straty gospodarcze. W drugiej połowie XVIII w. w Indiach z powodu kolejnych klęsk głodu wywołanych suszami zmarło łącznie ponad 30 mln ludzi. Niedoborom deszczu towarzyszyły rewolty i powstania, w wyniku których rozpadały się państwa, a królowie tracili władzę, zazwyczaj razem z życiem. W Chinach susze położyły kres dynastiom: Tang w IX w., Yuan w XIV w. i Ming w XVII w. Były też jedną z przyczyn upadku największego niegdyś miasta na świecie, centrum cywilizacji Khmerów, milionowego Angkor, które w XIV w. z wielkiego ośrodka w ciągu kilku dekad popadło w ruinę. Z roku na rok było coraz bardziej sucho. Obfite deszcze zapodziały się gdzieś na trzy dekady, potem powróciły, aby ...