POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 22 (3061) z dnia 2016-05-24; s. 24-25

Ogląd i pogląd

Piotr Buras

Razem, ale osobno

Ultimatum Komisji Europejskiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i nerwowa wykrzyczana reakcja premier Szydło w Sejmie, że suwerenna Polska nie ugnie się przed dyktatem, dramatycznie napięły stosunki z Brukselą.

Spór o Trybunał znowu przypomniał o swoim europejskim wymiarze. Zaostrzenie konfliktu między Komisją a Polską nie jest w interesie żadnej ze stron. Komisja tylko tak długo ma jakiś wpływ (lub jego iluzję) na sytuację wewnętrzną w Polsce, jak długo w kwestii kryzysu konstytucyjnego toczy się dialog, a nie otwarta wojna. Polski rząd może liczyć na to, że Komisja stępi sobie zęby na oporze Warszawy, ale fatalnych konsekwencji dla reputacji kraju nie może ignorować. Mamy więc klincz, a dobrego wyjścia nie widać. Ten spór uchodzić może za symbol zwrotu w polskiej polityce europejskiej, gdzie dla wizji, iluzji, radykalnej przebudowy państwa poświęca się jego międzynarodową wiarygodność.

Ale wiele wskazuje na to, że w stosunkach Polski z Europą znajdujemy się w okresie istotnej zmiany, która wcale nie ogranicza się do perypetii wywołanych przez rząd PiS. „Koniunktura na Polskę” skończyła się, zanim jeszcze ekipa Jarosława Kaczyńskiego doszła do władzy. Ta koniunktura (także moda) była wynikiem splotu ...

Piotr Buras, dyrektor Warszawskiego Biura think tanku European Council on Foreign Relations. Jest współautorem (razem z Adamem Balcerem, Grzegorzem Gromadzkim i Eugeniuszem Smolarem) raportu „Jaka zmiana? Założenia i perspektywy polityki zagranicznej rządu PiS”, wydanego przez Fundację im. Stefana Batorego (www.batory.org.pl).