POLITYKA

Piątek, 22 marca 2019

Polityka - nr 17 (17) z dnia 2018-12-05; Niezbędnik Współczesny. 4/2018; s. 16-22

POLSKA

Maciej Dymkowski

Recydywa sarmatyzmu

Polacy mają kłopoty z tożsamością, ich zbiorowy autoportret jest niespójny i podatny na zranienie. Sarmacki rodowód wyznaczył swoistość ich mentalności i wpłynął na trudności adaptacji do wyzwań europejskiej współczesności. Przyczynia się do ideowego i politycznego rozpołowienia narodowej wspólnoty i degradacji państwa.

Przynajmniej od połowy XVII w. ustrój polityczny Rzeczpospolitej stawał się coraz bardziej anachroniczny. Jego przemiany były powiązane ze zmianami mentalności szlachty, a ta demonstrowała coraz bardziej wynaturzony, wybujały i anarchizujący indywidualizm, który prowadził do ignorowania interesów zawiadywanego przez nią państwa. Jak zauważył w POLITYCE 33/16 Marcin Bosacki, dla sarmatyzmu charakterystyczne jest „archaiczne przekonanie, że to Polacy zrodzili całość prawdy, dobra i piękna”. Wierze we własną wielką historię, pochodzenie od legendarnego ludu Sarmatów oraz bezprzykładne dokonania i możliwości towarzyszył deficyt w zakresie umiejętności strategicznego planowania i organizacji. Zwłaszcza w swoim schyłkowym okresie zawłaszczone przez szlachtę państwo litewskopolskie stanowiło curiosum w Europie. I wiele wskazuje na to, że charakterystyczna dla niej mentalność i utrwalone nawyki odcisnęły piętno na kolejnych pokoleniach Polaków.

Działania dawnej szlachty regulowała osobliwa ideologia służąca apologii jej państwa. Sarmatyzm nasycony nieufnością wobec zewnętrznego świata i ksenofobią legitymizował wewnątrzstanowy egalitaryzm szlachty. Im bardziej zależ...