POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 9 (3200) z dnia 2019-02-27; s. 14-16

Temat tygodnia

Mariusz Janicki

Rejestrator lotu

To, że dziesiątki afer i kompromitacji związanych z rządami PiS nie wpływają znacząco na poziom poparcia dla władzy, pokazuje, że polska polityka przenosi się gdzie indziej. W sferę emocjonalnego marketingu, gdzie wszystko jest tak samo ważne i nieważne.

W PiS uważa się, że zabójstwo Pawła Adamowicza już się „wchłonęło”, bez większych strat w poparciu, bo upłynęło te żelazne pięć–sześć tygodni, kiedy sprawa się społecznie utrwala i ewentualnie odbija w sondażach (prasa prawicowa znowu zajęła się majątkiem prezydenta). Tym bardziej afera KNF, której najbardziej się w tej partii obawiano – to już przeszłość. Jest jeszcze mała niepewność co do prezesa NBP Adama Glapińskiego i sprawy zarobków jego dyrektorek. A niedoszłe wieżowce Srebrnej – taki był plan, stąd brak publicznych wystąpień prezesa Kaczyńskiego do momentu sobotniej konwencji – mają być zniwelowane obietnicami-petardami: m.in. 500 plus na każde dziecko, 13. emerytury i brak PIT dla młodych Polaków.

Co miała załatwić konwencja, wprost wyjaśnił prowadzący ją Rafał Bochenek, mówiąc: „strzelamy w punkt, a inni mają kapiszony”. Bo święta zasada politycznego marketingu głosi, że przykrywka nie musi mieć nic wspólnego z tym, co ma przykryć. „PiS wręczył suwerenowi przedwyborczą kopertę, afery (…) nie zostaną rozliczone” – napisał publicysta ...