POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 2 (3193) z dnia 2019-01-09; s. 89

Felietony / Tym

Stanisław Tym

Rękę już posoliłem

Pan Mietek ma 52 lata, żonę i trzech synów. Mieszkają pod Suwałkami, oboje pracują. Lubię z nim pogadać, on ze mną zresztą też. – Wie pan, panie Stasiu, że ja chodzę do kościoła... – Niech się pan nie przejmuje, może panu przejdzie – starałem się podtrzymać go na duchu. – Synom już przeszło. A mi w kościele najbardziej księża przeszkadzają – wyznał. Pocieszyłem go, że jeszcze bardziej przeszkadzają Panu Bogu. Zaśmiał się: – I pan, niewierzący, to mówi? – Ależ panie Mietku, ja w pewnym sensie jestem wierzący, tylko… Czy pan uważa, że Bóg jest wszechmogący? – Absolutnie tak. – No właśnie, więc gdy stworzył świat, to się połapał, że zagniótł ciasto z zakalcem. Wtedy siłą swej wszechmocy przestał istnieć. Tak chciał.

Pan Mietek patrzył na mnie dłuższą chwilę i nagle powiedział: – Panie Stasiu, chyba coraz więcej osób zaczyna w ten sposób myśleć. Poszliśmy z żoną na niedzielną sumę. Jeszcze dziesięć lat temu tłum był taki, że się zdarzało na dworze stać. A ...