POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 38 (2621) z dnia 2007-09-22; s. 56-58

Świat

Daniel Passent

Republika kanałowa

Prezydent Martin Torrijos uroczyście odpalił ładunek 15 ton dynamitu, rozpoczynając modernizację Kanału Panamskiego. Nastąpiła też eksplozja patriotyzmu. Historyczny wybuch obserwowali m.in. Jimmy Carter oraz prezydenci sąsiedniej Kolumbii, Hondurasu, Salwadoru i Nikaragui.

Oddany do użytku prawie sto lat temu kanał jest dla wielu armatorów najkrótszym i najdogodniejszym połączeniem żeglugowym pomiędzy Atlantykiem i Pacyfikiem. To szlak o ogromnym znaczeniu gospodarczym i strategicznym. Jego zniszczenie, na przykład na skutek aktu terrorystycznego, byłoby szokiem dla gospodarki światowej. Przepływa przezeń ponad 13 tys. statków rocznie, 20 proc. towarów będących przedmiotem handlu światowego, 68 proc. handlu zagranicznego Stanów Zjednoczonych. Im większą rolę w gospodarce światowej odgrywa Azja, jej handel z USA oraz z takimi krajami jak Argentyna i Brazylia – tym większy ruch na kanale. Kanał Panamski, który przez ponad 80 lat należał do USA, był i jest złotą żyłą. Opłata za jeden przewożony kontener (a wielki kontenerowiec potrafi zabrać ich nawet tysiąc) wynosi już około 50 dol., co w sumie składa się na 18 proc. budżetu Panamy. Co piąty pracujący w tym kraju zatrudniony jest przy kanale. Modernizacja ma stworzyć 40 tys. miejsc pracy. Roczne wpływy z kanału wynoszą 1,5 mld dol.

Coraz większy ruch na kanale ...

Załączniki

  • [Mapa]

    [Mapa] - JR