POLITYKA

Sobota, 20 kwietnia 2019

Polityka - nr 1 (2586) z dnia 2007-01-06; s. 32-34

Kraj

Olga Tokarczuk

Rok anomalii

Na progu nowego roku jeszcze przez moment popatrzmy wstecz – jakie nauki płyną z minionego. Zleciliśmy ten poświąteczny remanent dwójce świetnych pisarzy: Oldze Tokarczuk i Markowi Krajewskiemu.

Dla mnie miniony rok zaczynał się bardzo spokojnie – i nic jeszcze nie wskazywało na jego ekscentryczny charakter. Opuściłam kraj na początku stycznia i odtąd wiadomości dochodziły do mnie tylko z daleka – rzadkimi telefonami, pospiesznymi e-mailami, esemesami.

Ostra zima

Najpierw były wieści o strasznych mrozach i zamarzających ludziach. Minus dwadzieścia siedem – czytałam w internetowych gazetach, a ekran komputera stał na tle okna, za którym dojrzewały mandarynki.

Oprócz wszystkich innych niedogodności bycia Polakiem jest też i ta, że jest nas pełno wszędzie; trudno więc uciec. Staliśmy się Latającymi Holendrami współczesnego świata. Rodaczką okaże się pokojówka w hotelu, rodakiem – sprzedawca w sklepie, współpasażer w pociągu, robotnik malujący elewacje budynku naprawdę na końcu świata, steward na promie, bogaty turysta w Nepalu obwieszony drogim sprzętem fotograficznym, każdy. A spotkać rodaka na obczyźnie to uczucie podobne do zostania przyłapanym na nieprzyzwoitych gierkach, na jakiejś dziecinnej, dawno zapomnianej zabawie w lekarza – któ...