POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 50 (3190) z dnia 2018-12-12; s. 18-20

Temat tygodnia

Rafał Kalukin

Rola dla króla

Teraz jest czas debat i budowania szerokiego zaplecza. Ale na wyborczy szlak ruszy znacznie bardziej okrojona pierwsza kadrowa. Taki jest plan Roberta Biedronia na wejście do polityki.

Poleciała z głośnika solówka na gitarze elektrycznej. Potem światła zgasły i rozległ się głos: „Dobry wieczór państwu. Zamknijcie oczy. Pomyślcie o Polsce, w której chcecie żyć”. Jesteśmy w sali restauracyjnej jednego z hoteli w Łomży. Nie dla wszystkich starczyło krzeseł, przybyło jakieś 150 osób. Pełny przekrój wiekowy, od uczniów po emerytów. Co prawda kilka dni wcześniej w Warszawie było dziesięć razy więcej, ale stolica rządzi się innymi prawami. Jak na rozmiar i specyfikę Łomży, tu też należy mówić o frekwencyjnym sukcesie.

Wreszcie zapalają się światła i z entuzjastycznym „wow!” wchodzi na salę Robert Biedroń. Przybija piątki z najbliżej siedzącymi, wstępny small talk. Wszystko zostało tak przygotowane, aby możliwie skrócić dystans. Bohater wieczoru pośrodku, dookoła publiczność. Pomyślano nawet o korytarzach ułatwiających Biedroniowi swobodne przemieszczanie się pomiędzy krzesłami. W tej „burzy mózgów” (bo pod takim szyldem ...