POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 46 (3085) z dnia 2016-11-08; s. 4

Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Roszczenia chodzą po ludziach

Zanim rozpoczniemy karierę polityczną lub obejmiemy ważne stanowisko, powinniśmy się zorientować, czy nie jesteśmy przypadkiem zamieszani w reprywatyzację jakiejś kamienicy z udziałem osławionego mec. Nowaczyka. Z mediów wiadomo, że mecenas Nowaczyk reprywatyzuje jak szalony, macki prowadzonych przez tego mecenasa spraw oplatają Warszawę, a jego zawodowa aktywność dotyka coraz szerszego kręgu osób. Osoby te żyją sobie spokojnie i szczęśliwie, aż tu nagle z „Gazety Wyborczej” dowiadują się, że one lub ktoś z ich rodziny posiada roszczenia i stara się o odzyskanie tej czy innej kamienicy, często razem z Bogu ducha winnymi lokatorami.

Osobiste dramaty związane z posiadaniem roszczeń do kamienic przejmowanych przy udziale mec. Nowaczyka dosięgnęły m.in. sporą grupę urzędników stołecznego ratusza. Ludzie ci po artykułach w „GW” z dnia na dzień zostali zmuszeni do przypomnienia sobie, że oni lub ich najbliżsi posiadają roszczenia reprywatyzacyjne, o których starali się zapomnieć. O istnieniu roszczeń przypomniało już sobie ośmioro urzędników stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami, a kolejnych pięćdziesięcioro nie wykluczyło, że sobie przypomni. Miejmy nadzieję, że ...