POLITYKA

Czwartek, 21 lutego 2019

Polityka - nr 15 (3054) z dnia 2016-04-06; s. 110

Passent

Daniel Passent

Rotuj się, kto może!

Ryszard Petru dojrzał światełko w tunelu, w jaki Jarosław Kaczyński wpuścił opozycję. Mimo światełka w tunelu musiało być jednak ciemno, skoro żaden z pożal się Boże liderów opozycji nie domyślił się, że jeśli już pójść na spotkanie z Kaczyńskim, to dopiero PO wywiadówce, czyli PO wizycie prezydenta Dudy w Waszyngtonie, panów Jaglanda (Rada Europy) oraz Timmermansa (Komisja Europejska) w Warszawie, czyli za kilka dni, a nie dokładnie tak, żeby prezydent Duda mógł opowiadać prezydentowi USA, jaka sielanka i dialog panują na polskiej scenie politycznej. W teatrzyku jednego aktora, jakim jest polska polityka, liderzy opozycji pozwolili się obsadzić w roli statystów. Zaś dostojni goście są wożeni limuzyną (pancerną?) w trójkącie Duda–Szydło–Waszczykowski, gdzie słyszą tę samą śpiewkę. Liderzy (?) opozycji (?) dali się wykorzystać jak dzieci. Nie pierwszy raz Kaczyński ich zahipnotyzował. Notabene szkoda, że rozmowa Obama–Duda była błyskawiczna. Gdyby przedpokój był dłuższy, nasz prezydent prawnik mógłby opowiedzieć ich prezydentowi prawnikowi, że w Polsce prokurator okręgowy może decydować, czy przewodniczący Trybunału ...