POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 48 (2986) z dnia 2014-11-26; s. 16-17

Temat tygodnia

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Rozbudzeni, przyśnięci i zmieszani

Platforma trochę wygrała, trochę przegrała, ale tendencja jest dla niej niekorzystna. Powstaje pytanie, czy premier Kopacz przypadkiem sama nie usypia swojego elektoratu, co może wpłynąć na przyszłoroczne wybory parlamentarne.

Demobilizację elektoratu Platformy widać na tle sukcesu PSL, które zawsze miało w wyborach samorządowych znacznie lepszy wynik niż w parlamentarnych, ale tym razem różnica jest szokująca. Odrzucając spiskowe teorie o sfałszowaniu wyborów (dopóki nie ma na to konkretnych dowodów), trzeba przyjąć, że ludowcy potrafili przeprowadzić zaskakująco skuteczną kampanię; pomogły im też zapewne ataki ze strony PiS i SLD.

Może członkowskie rzesze poczuły się nagle wyjątkowo zagrożone w swoich wpływach i interesach, które zawsze lokowały się bardziej na dole niż w centrali. Związek ludzi PSL z miejscowymi siatkami układów ekonomicznych, rodzinno-klanowych, towarzyskich jest zupełnie inny niż w przypadku mieszkańców miast. W pierwszym przypadku chodzi o kwestie podstawowe, bytowe, a w miastach samorząd kojarzy się głównie z komunikacją, terenami zielonymi i ścieżkami rowerowymi.

Fenomenem zatem pozostaje fakt, że sympatycy PSL aż tak lekceważą siłę ich partii w Sejmie i znacznie słabiej wspierają ją w wyborach parlamentarnych. Wygląda na to, że polityczne wpływy w gminach, powiatach i sejmikach wojewódzkich (zapewne ludowcy wywalczą ...