POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 16 (2650) z dnia 2008-04-19; s. 92-93

Ludzie / Prawo

Paweł Wrabec

Rozdeptać mrówkę

Władze Warszawy od miesięcy utrudniają życie przedsiębiorstwu, które powinny wspierać. Bo Ekon, po pierwsze – czyści stolicę z surowców wtórnych, po drugie – daje pracę niepełnosprawnym.

Mieszkańcy południowych dzielnic stolicy dobrze znają mrówki z Ekonu – ludzi ubranych w charakterystyczne seledynowe kamizelki. Zbierają wystawione przed drzwi mieszkań żółte torby z odpadkami przydatnymi do recyklingu.

Przedsiębiorstwo obsługuje ponad 60 tys. mieszkań, czyli ponad 180 tys. osób. Mieszkańcy są bardzo zadowoleni, bo cała operacja jest logicznie przemyślana i nie wymaga od nich specjalnej fatygi. Do żółtej torby przez tydzień wrzucają wszystko, co może być wtórne – od gazet, przez butelki, po baterie. W zamian za pełną torbę otrzymują nową na następny tydzień – czystą, zwiniętą w rulonik. I to wszystko. Za darmo, a przecież w innych dzielnicach nie dość, że surowce wtórne trzeba segregować, to za ich odbiór jeszcze słono się płaci.

Mrówki to osoby niepełnosprawne, dla których praca przy zbieraniu i segregowaniu okazała się jedynym możliwym sposobem zarobkowania. Jako pracodawca dla 900 osób Ekon jest błogosławieństwem dla warszawskich urzędów pracy i Instytutu Psychiatrii i Neurologii, który kieruje do niego swoich pacjentów. – W&...